Darmowa dostawa od 100,00 zł
Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Do czego potrzebny nam slow life?

2018-06-21
Więcej, szybciej, dalej, lepiej – to hasła, które słyszymy niemal z każdej strony. Media mówią nam, że aby być szczęśliwym, trzeba mieć więcej. Szef chce, abyśmy pracowali szybciej i więcej. Sami od siebie wymagamy, żeby wszystko robić lepiej. Po co nam więc slow life, który mówi coś zupełnie przeciwnego i chce, abyśmy zwolnili, odpuścili i pozbyli się nawyku gromadzenia rzeczy?

Żyjemy w epoce nadmiaru. Nadmiaru rzeczy, wrażeń, emocji, zadań do wykonania i zalewu informacji. Nasze umysły są przeciążone przetwarzaniem tych wszystkich bodźców, a ciała odmawiają posłuszeństwa, fundując nam przeróżne mniejsze lub większe dolegliwości. Nie jesteśmy cyborgami i całe szczęście. Nie przyszliśmy na tę planetę po to, aby przeżyć życie na autopilocie dom-praca-dom-praca. Aby zacząć naprawdę żyć, zauważać świat wokół, zadbać o swoje zdrowie, a przede wszystkim być szczęśliwym, musimy choć trochę zwolnić. Co dzięki temu zyskamy? Bardzo wiele. Oto kilka najważniejszych rzeczy:

  • Nasz umysł będzie bardziej wypoczęty, a co za tym idzie, będziemy czuć się lepiej i będziemy mieć siłę na pomyślenie o własnych przyjemnościach.
  • Nasze ciało nie będzie przeciążone, przestanie nas boleć głowa, kręgosłup i zyskamy więcej energii. Będziemy po prostu zdrowsi! Życie w przewlekłym stresie prowadzi do wielu problemów zdrowotnych.
  • Odzyskamy czas dla siebie, który można wykorzystać na pielęgnowanie hobby lub małe przyjemności.
  • Będziemy mieć więcej czasu dla bliskich.
  • Żyjąc tu i teraz będziemy mogli lepiej dostrzec sens własnej egzystencji i zadbać o swój duchowy rozwój.

Jak zwolnić?

Zwolnić nie jest łatwo, jeśli od dawna funkcjonujemy w trybie „fast”. Najlepiej zrobić to metodą kaizen (czyli małych kroków). Zacznij od tego, żeby wstać chociaż 30 minut wcześniej rano. Po co? Po to, aby nie musieć się spieszyć od samego rana i przede wszystkim mieć czas na poranne rytuały, takie jak np. krótka medytacja, joga lub spacer. Jest to ważne także dlatego, że jeśli od samego rana wejdziemy w tryb slow life, łatwiej nam będzie utrzymać go przez resztę dnia. Jeśli wstaniesz na ostatnią chwilę i w pośpiechu wyjdziesz z domu, będzie to znacznie trudniejsze. Najważniejsze jest, aby spróbować podnieść się z łóżka zanim reszta domowników się obudzi. Jest to ważne szczególnie wtedy, gdy posiadasz małe dzieci. Potrzebujesz czasu tylko dla siebie, aby obudzić swoje ciało w wolnym rytmie do zadań danego dnia.

Jak ułożyć taki poranek w rytmie slow? Koncepcji może być wiele, oto przykładowa: budzisz się o godz. 7, powoli przeciągasz się na łóżku, potem wstajesz, idziesz do łazienki, myjesz się (pamiętaj, aby każdą czynność wykonywać uważnie, będąc zagłębionym w tu i teraz), potem przygotowujesz owsiankę. Zanim owsianka nabierze mocy, możesz wykonać kilka cykli Powitań Słońca albo chwilę pomedytować. Owsianka gotowa. Po śniadaniu ubierasz się, czeszesz, malujesz i… jedziesz do pracy. To dopiero pierwszy krok. Kolejne to uważna podróż do pracy/szkoły, odpowiednia organizacja dnia i slow w codziennych czynnościach domowych. Wszystkie zostaną opisane bardziej szczegółowo w kolejnych artykułach. Najważniejsze jest jednak to, aby zrobić coś pożytecznego z odzyskanym spokojem i czasem.

Czas dla siebie

Gdy już uda ci się choć trochę zwolnić zauważysz, że masz nagle dużo więcej czasu. I to jest bardzo ważny moment, którego nie można przegapić, bo jeśli go nie zagospodarujesz, z automatu wejdziesz z powrotem na tryb „jest jeszcze coś do zrobienia” i stracisz cały odzyskany spokój. Dlatego jednym z głównych punktów pracy nad zwalnianiem tempa życia, nad którym pracuję z uczestnikami moich warsztatów jest zawsze sporządzenie listy małych przyjemności. Lista to nic innego, jak spisanie wszystkich drobnych rzeczy, które przynoszą ci radość. Może to być spacer z psem, jazda na deskorolce, rytuał zaparzania herbaty, dobra lektura, haft krzyżykowy, układanie puzzli, czy cokolwiek innego. Gdy już przyjdzie odpowiedni moment, po prostu sięgniesz po listę i wybierzesz to, na co w danym momencie masz ochotę. To taka mała nagroda za wysiłek włożony w uporządkowanie swojego życia. Powodzenia!

Kilka słów o autorze:

Natalia J. Kraus - slow life coach, instruktor balance yogi, blogerka i redaktor. Założycielka i wieloletnia redaktor naczelna magazynu „Joga”. Prowadzi warsztaty o życiu slow w dużym mieście, pisze m.in. dla magazynu „Joga”, portalu Yogabazar.pl, Joga-joga.pl, Lifearchitect.pl i innych.

Więcej info: www.nataliakraus.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel